Przejdź do treści
maciejbanach.pl
Wróć na stronę główną

REFINANSOWANIE

Refinansowanie kredytu hipotecznego — kiedy ma sens i ile można zyskać.

Spójrz na ostatnią ratę kredytu hipotecznego, którą zapłaciłeś. Jeśli umowę podpisywałeś w 2022 lub 2023 roku, prawdopodobnie WIBOR był wtedy na poziomie siedmiu, ośmiu, a chwilami nawet dziewięciu procent. Twoja marża jest stała, ale całkowite oprocentowanie kredytu — czyli to, co naprawdę płacisz — od dawna spadło.

A jednak rata, którą widzisz na koncie, mogła nie spaść aż tak bardzo, jak by mogła, bo banki przeliczają WIBOR z opóźnieniem co trzy lub sześć miesięcy. Refinansowanie kredytu hipotecznego to przeniesienie zobowiązania do innego banku — często z niższą marżą — i to jeden z najprostszych sposobów na realną oszczędność, o ile liczby się zgadzają.

W maju 2026 WIBOR 3M jest na poziomie około 3,8–4,4%, a marże w nowych ofertach kredytowych zaczynają się od około 1,8%. Jeśli Twój kredyt z 2022 roku ma marżę 2,4% albo 2,7%, różnica w oprocentowaniu po refinansowaniu może wynosić nawet pół punktu procentowego — to przy kredycie czterystu tysięcy złotych oznacza kilkaset złotych mniej miesięcznie. Nie zawsze to się opłaca, ale często tak. Sprawdzić warto.

Kiedy refinansowanie ma sens

Twoja marża jest wyraźnie wyższa niż w nowych ofertach

To pierwszy i najprostszy test. Jeśli w 2022 lub 2023 brałeś kredyt przy WIBOR-ze 7% i marży 2,5%, a dziś bank na ulicy obok oferuje 2,0% przy podobnym profilu — różnica 0,5 punktu procentowego przez piętnaście lat to suma, której nie da się zignorować. Marża jest stała przez cały okres kredytowania, więc to dokładnie ta liczba, którą warto obniżyć.

Zostało Ci co najmniej dziesięć lat spłaty

Refinansowanie ma swoje koszty — wycena nieruchomości, prowizja przygotowawcza w nowym banku, ewentualne koszty notarialne, ubezpieczenie pomostowe do momentu wpisu hipoteki. Te koszty zwracają się przez różnicę w racie, ale potrzebują czasu — zwykle dwóch–pięciu lat. Jeśli Twojemu kredytowi zostało pięć lat, koszt refinansowania może zjeść większość oszczędności. Jeśli zostało dwadzieścia — refinansowanie to często decyzja warta dziesiątek tysięcy złotych.

Twoja sytuacja finansowa jest stabilna

Bank, do którego przenosisz kredyt, oceni Cię od nowa — Twoje dochody, zobowiązania, historię kredytową. Jeśli od podpisania pierwotnej umowy zmieniłeś pracę na lepszą, spłaciłeś inne zobowiązania, urodziło Ci się dziecko (które obniża zdolność) lub straciłeś źródło dochodu — to wszystko ma znaczenie. Refinansowanie to nie automat — to nowa umowa kredytowa, zawierana na warunkach dnia, w którym ją podpisujesz.

Jak liczę opłacalność dla moich klientów

Krok 1: Twoja aktualna umowa pod lupą

Zaczynamy od tego, co masz dziś — marża, WIBOR, harmonogram pozostałych rat, koszty wcześniejszej spłaty, ubezpieczenia obowiązujące do końca kredytu. Niektóre umowy zawierają zapisy, które sprawiają, że refinansowanie w pierwszych latach jest droższe niż oszczędność z niższej raty. To trzeba zobaczyć na papierze.

Krok 2: Oferty z nowych banków — z dokumentami w ręku

Sprawdzam, jakie warunki realnie dostaniesz w bankach, które rozważasz. „Realnie” znaczy: z uwzględnieniem Twoich aktualnych dochodów, wieku, profilu zatrudnienia, miejsca zamieszkania. Reklamowane marże od 1,8% są dla wyselekcjonowanych klientów — Twoja może wyjść o 0,1–0,3 punkta wyżej. Albo niżej. Bez aplikowania, bez śladu w BIK.

Krok 3: Bilans korzyści po pełnych kosztach

Liczymy całość: prowizja w nowym banku, wycena, ubezpieczenia, koszty notariusza, ubezpieczenie pomostowe. Po drugiej stronie — oszczędność w racie, skumulowana przez pełen okres kredytowania. Jeśli różnica netto wychodzi na minus albo blisko zera — odradzam. Jeśli wychodzi na plus o kilkanaście tysięcy złotych albo więcej — pokazuję wprost i pomagam przeprowadzić proces.

Jeśli chcesz najpierw spróbować samodzielnie, kalkulator nadpłaty pokaże również, co stanie się, kiedy oszczędność z refinansowania przeznaczysz na nadpłatę kapitału.

Dlaczego nie każdy doradca to policzy uczciwie

To miejsce, w którym warto być wprost. Pośrednik kredytowy, który zarabia prowizję od banku za nowy kredyt, ma naturalną pokusę, żeby refinansowanie pokazać jako bardziej opłacalne, niż jest. Pośrednik, który tej prowizji nie dostaje, ma odwrotną pokusę — nie patrzeć w stronę refinansowania w ogóle. Pracuję na wynagrodzeniu od klienta, nie od banku, więc moim interesem jest pokazać liczby takimi, jakie są — niezależnie od tego, czy efektem jest „warto przenosić” czy „zostań tam, gdzie jesteś”. Czasem zdarza się ta druga odpowiedź. Często.

Jak wygląda proces, kiedy decydujemy się refinansować

Po wspólnej analizie, jeśli decyzja zapada na „tak”, prowadzę proces do końca. Składamy wniosek w nowym banku, przygotowujemy operat szacunkowy nieruchomości, czekamy na decyzję kredytową. Po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi koordynujemy spłatę dotychczasowego kredytu z uruchomieniem nowego — to delikatny moment, bo wiąże się z wykreśleniem hipoteki ze starego banku i wpisem do nowego. W praktyce trwa to od sześciu do dwunastu tygodni od podpisania umowy. Przez ten czas zwykle obowiązuje ubezpieczenie pomostowe — wyższa rata przejściowa, która znika po wpisie hipoteki.

Najczęstsze pytania

Każdy miesiąc zwlekania to konkretne pieniądze, które już się nie wrócą.

Jeśli Twój kredyt jest z lat 2022–2023, prześlij mailem skan harmonogramu i ostatniego wyciągu — w kilka dni roboczych wrócę z liczbami i prostym werdyktem.