Przejdź do treści
maciejbanach.pl
Wróć na stronę główną

WALKA Z BANKIEM

Frankowicze spłaceni — też możesz odzyskać pieniądze.

Spłaciłeś kredyt CHF lat temu i myślisz, że temat jest zamknięty. W większości przypadków — nie jest. Jeśli umowa zawierała klauzule abuzywne, możesz dochodzić zwrotu różnicy między tym, co bank pobrał, a tym, co miałby prawo pobrać przy uczciwej umowie.

To jest nisza, którą rynek długo niedoobsługiwał — większość kancelarii koncentrowała się na frankowiczach aktywnych, bo sprawy „w toku spłaty” są mocniejsze proceduralnie. Tymczasem osoby, które kredyt już zamknęły, mają tak samo silne podstawy roszczeń — i nikt im o tym nie powiedział.

Kiedy warto wracać do sprawy

Kredyt z lat 2005–2010, spłacony po 2014 roku

Większość umów z lat 2005–2010 zawierała klauzule abuzywne. Jeśli spłaciłeś kredyt po 2014 r. — najczęściej masz nadal otwartą drogę do dochodzenia roszczeń. Termin przedawnienia (10 lat) liczy się od momentu, w którym dowiedziałeś się o wadliwości umowy — dla większości klientów to data wyroku TSUE z października 2019 r.

Spłata przez sprzedaż mieszkania

Często słyszę: „spłaciłem kredyt, bo sprzedałem mieszkanie z zyskiem”. To nie zamyka drogi do roszczeń. Liczy się, czy umowa miała wady — a nie skąd pochodziły pieniądze na spłatę. Kilkudziesięciu moich klientów odzyskało od banku 150–400 tys. zł długo po sprzedaży mieszkania.

Spłata wcześniejsza z innych źródeł

Spłata z lokaty, darowizny, spadku, kolejnego kredytu — nie ma znaczenia. Jeśli pierwotna umowa była wadliwa, możesz dochodzić zwrotu nadpłat niezależnie od źródła spłaty.

Jak wygląda proces po spłacie

Analiza umowy + harmonogramów + zaświadczenia o spłacie. Wyliczenie szkody. Jeśli kancelaria widzi mocne podstawy — pozew o zwrot nienależnego świadczenia. Proces trwa zwykle 18–30 miesięcy w I instancji, czasem szybciej, jeśli bank pójdzie na ugodę. W przeciwieństwie do frankowiczów aktywnych — nie ma już ryzyka „odwrotnego” pozwu banku o kapitał, bo wszystko zostało spłacone.

Najczęstsze pytania

Spłaciłeś — ale niekoniecznie wszystko, co należało do banku.

Wstępna analiza umowy CHF, którą spłaciłeś, jest bezpłatna. Po niej powiem wprost — warto iść do kancelarii czy nie.